sobota, 14 września 2013

Rozdział 16

***
Do domu wróciłam ok 00:00. To była najlepsza randka w moim życiu. Wniebowzięta, ale trochę zmęczona  otworzyłam drzwi i wślizgnęłam się do środka. Wszyscy już spali. Po cichu zdjęłam kurtkę i buty, weszłam na górę, wzięłam krótki prysznic, przebrałam się w pidżamy i poszłam spać.
***
Rano wstałam ok. 10. Kevin zaczął skakać po moim łóżku drąc się że mama kazała mnie obudzić.
- Nawet w wolne dni człowiek nie może dłużej pospać - burknęłam pod nosem.
Wstałam z łóżka, ubrałam pierwszy lepszy strój jaki wyciągnęłam z szafy i razem z młodszym zbiegliśmy na śniadanie. Mike był już w pracy, a mama także się już szykowała:
- Córciu, mam do ciebie prośbę ... - powiedziała tajemniczo.
- Jaką ? - spytałam obojętnie chwytając jedną kanapkę z talerza.
- Zostaniesz dziś z Kevinem. Jego opiekunka się rozchorowała, a ja muszę iść do pracy ? - powiedziała zmartwiona.
- No jasne mamo, nie martw się, będzie dobrze, jasne że z nim zostanę - uśmiechnęłam się i uspakajająco poklepałam ją po ramieniu.
- Dziękuję Ci kochanie, na ciebie zawsze można liczyć - mocno mnie przytuliła.
- A propo Kevina to pomyśleliśmy z Justinem że sokoro Jazzy jedzie z nami to do babci to fajne byłoby też zabrać Kevina ? - wysunęłam propozycję, która właśnie mi się przypomniała.
- Myślę że to dobry pomysł - przytaknęła mi. - Ale musimy uzgodnić to z Mike'm - Ale jednak mocno trzymała się swojej zasady że sama nigdy nie podejmuje wspólnych decyzji. - Zadzwonię do niego w pracy i napiszę Ci sms-a, okey ? - spytała na koniec.
- Okey - uśmiechnęłam się i wzięłam małego na kolanka podając mu jego jedzenie.
- Na lodówce masz listę rzeczy, których nie może jeść Kevin, zanim mu coś podasz proszę cię zerknij na  nią- powiedziała  w pośpiechu ubierając buty - A no i jeszcze: w razie kłopotów od razu dzwoń i pamiętaj ufam Ci -dokończyła ostatnie słowo i zamknęła za sobą drzwi.
- To co przystojniaczku, co dziś robimy ? - spytałam Kevina.
- Oglądamy literaki- krzyknął i popędził przed telewizor do salonu.
Schowałam wszystkie naczynia do umywalki, przebrałam małego i razem z nim oglądałam bajki
    Kiedy zaczęło mi się strasznie nudzić napisałam sms- a do Justina:
P: Cześć kochanie, co robisz ? Może wpadniesz do mnie ?
Odpisał mi dokładnie po 2 sekundach.
J: Przepraszam słonko, ale dziś nie mogę się z tobą spotkać. Widzimy się jutro. Podjadę o 9:00. Kocham Cię <3 :*
Zrobiło mi się trochę przykro, ale rozumiałam to, w końcu był gwiazdą i właśnie wydawał swoją płytę, byłam mu wdzięczna że mogę z nim spędzić chociaż trochę czasu.
***
Była 18:00 mamy i Mike'a jeszcze nie było, z tego co wiem to mają zmiany do 20:00. Nie dostałam żadnej wiadomości od mamy więc pierwsza wysłałam do niej sms-a:
P: Mamo, dzwoniłaś do Mike'a? Kevin może z nami jechać ?
Odpisała mi po 5 minutach, ale to była mama, klawiaturą posługiwała się jak nożem, czyli kiepsko.
M: Tak, może z wami jechać. Spakujcie się :P
Szybko porwałam go na górę i spakowaliśmy same potrzebne rzeczy, zmieściliśmy się w 1 dużej walizce i jednej małej. Mały był tym zachwycony, lubił Jazzy tak samo jak Jacksona. Świetnie się dogadywali.
    Ok. 20 Kev zrobił się bardzo senny, w końcu nie dziwiłam mu się, ponieważ dziś nie wykonał swojej popołudniowej drzemki. Przebrałam go w pidżamy i położyłam do łóżka, po 10 minutach spał jak suseł.
   Wróciłam do swojego pokoju, przebrałam się w pidżamy i nałożyłam słuchawki na uszy. Puściłam sobie płytę Justina. Myśl o tym że prawie wszystkie piosenki są o mnie była bardzo budująca i schlebiająca. Kiedy przesłuchałam wszystkie piosenki wzięłam się do czytania lektury. Była tak nudna że po 20 minutach odpłynęłam w krainę snów...
 ________________________________________________________________________
Wiem że trochę nudny, ale już  niedługo się rozkręci. Po świętach bardzo dużo się wydarzy...
Przepraszam że tak długo nie dodawałam, ale sądziłam że jeśli nikt nie dodaje komentarzy to nikt nie czyta. Także proszę, jeśli czytacie to napiszcie chociaż jeden, krótki komentarz. One są bardzo budujące i zachęcają do dalszego pisania, a jeśli nie macie konta google to chociaż weźcie udział w sondzie : D<3 :8

1 komentarz:

  1. Jest super! P.S. Zapraszam do sb: http://smileonyourfaceiseverythingforme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń